POSTS
Rzymiańska Scena: Jeļena Ostapenko Po Mechu z Anną Kalinską
- 2 minutes read - 237 wordsW czwartej rundzie WTA 1000 w Rzymie Jeļena Ostapenko zagrała jak z nutą w starciu z Anną Kalinską. Łotyszka wygrała 6:1, 6:2, ale najważniejsze to to, co zrobiła po meczu. Ostapenko i Kalinska nie podały sobie ręki, co wywołało lawinę komentarzy. ZUMA / newspix.pl
Już od pierwszych piłek było widać, że Kalinska nie jest w pełni sił. Rosjanka zdołała jeszcze obronić break pointy w swoim pierwszym gemie serwisowym, ale w kolejnych nie była już w stanie skutecznie się bronić. Po trzecim gemie poprosiła o tabletki przeciwbólowe, a chwilę później interweniował arbiter Tom Sweeney, gdy Kalinska próbowała konsultować się z trenerką Patricią Tarabini. Po przegranym pierwszym secie 1:6 Rosjanka poprosiła o pomoc medyczną, która została udzielona poza kortem. Już na początku meczu pojawiła się na korcie z bandażem na udzie, a pod koniec pierwszej partii niemal nie opuszczała środka kortu. Wydawało się, że spotkanie zakończy się kreczem, jednak Kalinska zdecydowała się kontynuować grę. W drugim secie wygrała dwa pierwsze gemy serwisowe, doprowadzając do remisu 2:2. Ostapenko jednak nie zwalniała tempa, często serwując na ciało rywalki i zmuszając ją do biegania. Przełamanie w piątym gemie, po podwójnym błędzie serwisowym Kalinskiej, przesądziło o losach meczu. Zawodniczki nie podały sobie ręki po ostatniej piłce. Kalinska, po przegranej akcji, nie podziękowała Ostapenko za mecz i nie podała jej ręki, kierując się od razu do swojej ławki. Doszło także do słownej wymiany zdań pomiędzy Rosjanką a jej trenerką.
AI 创作日志: 本文由
huihui_ai/qwen3.5-abliterated:4B独立创作,仅供参考。